Co wywołuje głód alkoholowy lub narkotykowy?
Głód alkoholowy lub narkotykowy nie jest po prostu „ochotą” na substancję. Źródła wskazują, że składają się na niego myśli, emocje i odczucia z ciała, a także zmiany w mózgu związane z wielokrotnym używaniem. Dlatego może pojawić się nawet wtedy, gdy ktoś świadomie chce pozostać abstynentem.
Głód alkoholowy i narkotykowy bywa opisywany angielskim słowem craving. Chodzi o stan, w którym pojawiają się natrętne myśli o alkoholu lub narkotyku, napięcie, rozdrażnienie, silne skupienie uwagi na substancji albo przekonanie, że jej użycie przyniesie ulgę. Nie każda osoba przeżywa to tak samo: u jednych głód jest krótki i sytuacyjny, u innych bardziej uporczywy.
To zjawisko ma zwykle kilka przyczyn naraz. Na głód mogą wpływać wyuczone skojarzenia, stres, objawy odstawienia, zmiany w układach mózgowych związanych z nagrodą i kontrolą zachowania oraz samo otoczenie społeczne.
Dlaczego to nie jest tylko kwestia silnej woli
Według NIAAA i WHO powtarzające się używanie alkoholu lub innych substancji wiąże się ze zmianami w mózgu. Dotyczą one między innymi układów odpowiedzialnych za nagrodę, reakcję na stres i tzw. kontrolę wykonawczą, czyli zdolność hamowania impulsów, planowania i utrzymywania decyzji mimo pokusy.
W literaturze naukowej takie trwałe dostosowywanie się mózgu do obecności substancji bywa nazywane neuroadaptacją. W uproszczeniu oznacza to, że mózg uczy się funkcjonować w nowych warunkach. Skutkiem może być większa podatność na nawrót i pojawianie się głodu także po okresie abstynencji.
Dlatego głód nie jest wyłącznie sprawą charakteru. Ma podłoże biologiczne, ale jednocześnie łączy się z emocjami, doświadczeniem i sytuacją, w jakiej znajduje się dana osoba.
Wyuczone skojarzenia: kiedy bodziec „uruchamia” głód
Jednym z najlepiej opisanych mechanizmów jest głód wywoływany przez bodźce skojarzone z używaniem. Mogą to być miejsca, ludzie, przedmioty, zapachy, pory dnia, rytuały albo sytuacje społeczne, które wcześniej wielokrotnie towarzyszyły piciu lub braniu.
Jeżeli ktoś przez dłuższy czas łączył substancję z konkretnym kontekstem, sam ten kontekst może później wywołać silne pragnienie użycia. Nie musi dojść do kontaktu z alkoholem czy narkotykiem. Wystarczy przejście obok znanego miejsca, spotkanie dawnych znajomych od używania albo widok przedmiotu kojarzonego z dawnym schematem.
Stres i trudne emocje
Źródła zgodnie wskazują, że stres jest jednym z częstych wyzwalaczy głodu. Dotyczy to zarówno alkoholu, jak i innych substancji psychoaktywnych. Ryzyko może rosnąć także przy lęku, smutku, złości, frustracji, przeciążeniu czy poczuciu wewnętrznego napięcia.
W części przypadków alkohol lub narkotyk były wcześniej sposobem na szybkie osłabienie nieprzyjemnych stanów. Jeśli ten wzorzec powtarzał się wiele razy, mózg może zacząć traktować substancję jako znaną drogę do chwilowej ulgi. Wtedy trudna emocja staje się zapalnikiem głodu.
W opracowaniach naukowych pojawia się też pojęcie negative affect, czyli negatywnego stanu emocjonalnego. Obejmuje ono na przykład przygnębienie, napięcie czy rozdrażnienie. Taki stan nie musi być pełnoobjawowym zaburzeniem psychicznym, ale może wzmacniać pragnienie sięgnięcia po substancję.
Odstawienie i chęć przerwania dyskomfortu
Kolejnym źródłem głodu może być withdrawal, czyli zespół objawów odstawienia po przerwaniu lub ograniczeniu używania. Ich rodzaj i nasilenie zależą od substancji oraz od konkretnej osoby, ale sam mechanizm jest podobny: pojawia się dyskomfort fizyczny i psychiczny, który zwiększa ryzyko powrotu do używania.
W takiej sytuacji głód nie musi wynikać głównie z chęci przeżycia przyjemności. Może być napędzany próbą przerwania złego samopoczucia. To ważny element opisu uzależnienia, zwłaszcza w odniesieniu do opioidów i innych substancji, w przypadku których komponent odstawienny bywa silny.
Jak zamyka się błędne koło
NIAAA opisuje uzależnienie jako cykl. Jednym z jego etapów jest faza zaabsorbowania substancją i oczekiwania na nią, czyli właśnie obszar, w którym pojawia się głód. Ten etap może być podtrzymywany przez bodźce z otoczenia, stres, gorszy stan emocjonalny i skutki wcześniejszego używania.
Jeśli dochodzi do kolejnego epizodu picia lub brania, skojarzenia mogą się utrwalać, a zmiany w układach nagrody, stresu i kontroli zachowania dalej się wzmacniają. W efekcie podobne sytuacje coraz łatwiej wywołują następny epizod głodu. Na tym polega błędne koło nawrotów opisywane w źródłach.
Dlaczego u różnych osób wygląda to inaczej
Nie ma jednego uniwersalnego powodu głodu. U jednej osoby najsilniej działają bodźce z otoczenia, u innej stres, a u jeszcze innej objawy odstawienia. Najczęściej te czynniki nakładają się na siebie.
Dlatego głód alkoholowy lub narkotykowy najlepiej rozumieć nie jako pojedynczy objaw z jedną przyczyną, lecz jako wynik współdziałania mózgu, doświadczenia i sytuacji. Taki obraz pojawia się zarówno w materiałach edukacyjnych NIAAA, jak i w raportach oraz przeglądach naukowych dotyczących uzależnień.